Och, jak ja już wysoko podnoszę główkę!
I bum...główka spadła mi.
Jestem otulona pieluszką podczas kąpieli.
Cieplutko mi w ręczniczku.
Moje łóżeczko jest przecudne.Dobrze mi w nim.
Moi rodzice są opiekuńczy.Nie zapominają o mnie i codziennie dają mi witaminkę.
Mamusia zaraz da mi jedzonko. Mniam, mniam...
sobota, 18 lutego 2012
piątek, 17 lutego 2012
Dzień 45 17.02.2012
Ach, chyba dziadkowi spodobały się te kąpiele.
Odkąd prababcia rozchorowała się, dziadek codziennie mnie kąpie.
A ja również jestem szczęśliwa, gdyż bardzo kocham wode.
Dziadziuś mnie wyciera.
Babcia mnie uspokaja.
Jak dostaję smoczek, to staję się spokojna.
Lubię być u babci na rękach.
Odkąd prababcia rozchorowała się, dziadek codziennie mnie kąpie.
A ja również jestem szczęśliwa, gdyż bardzo kocham wode.
Dziadziuś mnie wyciera.
Babcia mnie uspokaja.
Jak dostaję smoczek, to staję się spokojna.
Lubię być u babci na rękach.
czwartek, 16 lutego 2012
Dzień 44 16.02.2012
Zostałam sama z dziadkiem.
Dziadek wziął mnie na ręce i robił zdjęcia.
W jednej ręce trzymał mnie, a w drugiej aparat i pstrykał fotki :)
Dziadek wziął mnie na ręce i robił zdjęcia.
W jednej ręce trzymał mnie, a w drugiej aparat i pstrykał fotki :)
środa, 15 lutego 2012
Dzień 43 15.02.2012
Leżę sobie w moim wspaniałym łóżeczku i patrzę sobie na karuzelę.
Fajnie się czuję u babci na rękach.
Po kąpieli czas na relaks.
Jestem cieplutko ubrana i tak mi dobrze.
Tatuś daje mi kolejną porcję witaminek K+D3.
Mamusia wzięła mnie na ręce i zaraz będzie mnie karmić.
Fajnie się czuję u babci na rękach.
Po kąpieli czas na relaks.
Jestem cieplutko ubrana i tak mi dobrze.
Tatuś daje mi kolejną porcję witaminek K+D3.
Mamusia wzięła mnie na ręce i zaraz będzie mnie karmić.
wtorek, 14 lutego 2012
Dzień 42 14.02.2012
Pierwsza kąpiel bez prababci. Prababcia się rozchorowała i dziadek przejął obowiązki kąpielowe.
Świetnie sobie radził. Jestem zdziwiona i wielce zadowolona.
Dziadek dbał o mnie po kąpieli, abym była dobrze wytarta
i naoliwkował mnie.
Jak ja nie lubię czyszczenia noska. Zawsze się popłaczę.
Znów rodzice robią mi trening, abym wzmacniała sobie mięśnie karku, szyi.
Tatuś znów podaje mi witaminkę.
Babcia Marzennka tuli mnie w swoich ramionach.
Dostałam smoczek, abym nie płakała.
A tutaj moi rodzice obchodzą Walentynki. Ja w tym czasie śpię sobie grzecznie w łóżeczku.
Tatuś kupił mamusi z tej okazji czekoladki i kwiatki. Śliczną różę i azalię (w doniczce).
Rodzice obudzili mnie do wspólnego zdjęcia.
Świetnie sobie radził. Jestem zdziwiona i wielce zadowolona.
Dziadek dbał o mnie po kąpieli, abym była dobrze wytarta
i naoliwkował mnie.
Jak ja nie lubię czyszczenia noska. Zawsze się popłaczę.
Znów rodzice robią mi trening, abym wzmacniała sobie mięśnie karku, szyi.
Tatuś znów podaje mi witaminkę.
Babcia Marzennka tuli mnie w swoich ramionach.
Dostałam smoczek, abym nie płakała.
A tutaj moi rodzice obchodzą Walentynki. Ja w tym czasie śpię sobie grzecznie w łóżeczku.
Tatuś kupił mamusi z tej okazji czekoladki i kwiatki. Śliczną różę i azalię (w doniczce).
Rodzice obudzili mnie do wspólnego zdjęcia.
poniedziałek, 13 lutego 2012
Dzień 41 13.02.2012
Gimnastykuję się na przewijaku.
Lubię się tak wyciągać.
Ćwiczę tak sobie.
Jestem po kąpieli.
Jestem ładnie ubrana.
I znów pora na trening.
Leżę na brzuszku i będę podnosić główkę.
Jakie ja mam długie włoski.Jestem śliczna.
W białym sweterku jest mi do twarzy.
Spoglądam sobie z mamusią w oczy. Mamusia tak czule głaszcze mnie po brzuszku.
Ach, tak mi było dobrze...
Cieplutko jestem owinięta w rożek. Cała rodzinka bardzo dba o mnie. Kocham ich wszystkich.
Lubię się tak wyciągać.
Ćwiczę tak sobie.
Jestem po kąpieli.
Jestem ładnie ubrana.
I znów pora na trening.
Leżę na brzuszku i będę podnosić główkę.
Jakie ja mam długie włoski.Jestem śliczna.
W białym sweterku jest mi do twarzy.
Spoglądam sobie z mamusią w oczy. Mamusia tak czule głaszcze mnie po brzuszku.
Ach, tak mi było dobrze...
Cieplutko jestem owinięta w rożek. Cała rodzinka bardzo dba o mnie. Kocham ich wszystkich.
niedziela, 12 lutego 2012
Dzień 40 12.02.2012
Kąpiele dodają mi skrzydeł.Uwielbiam je.
Zimno...Trzęsę się...Już w połowie jestem ubrana.
Mam założony sweterek i jest mi cieplutko.
aaa..lubię trochę popłakać.
Zimno...Trzęsę się...Już w połowie jestem ubrana.
Mam założony sweterek i jest mi cieplutko.
aaa..lubię trochę popłakać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















